Brak podstron – dodaj child pages z polem ACF galeria.
Jatki piekarsko-rzeźnicze zbudowała w 1836 r. firma Birnbaum & Goldberg na podstawie projektu Bonifacego Witkowskiego. W południowej części budynku znajdują się podcienia wsparte na kolumnach doryckich, a w skrajnych przęsłach arkady ozdobione w górnej części łukami. W centralnej części jatek znajduje się arkada, a nad nią attyka z trójkątnym szczytem. Dawniej wisiał na niej szyld z napisem „Jatki piekarsko-rzeźnicze”.
Do 1939 r. mieściły się tu żydowskie kramy, gdzie sprzedawali mięso lokalni rzeźnicy, m.in. liczni w tym zawodzie Karpmanowie, Goldhechtowie, Amzlerowie i Jakubowiczowie. W okresie międzywojennym miejska rzeźnia mieściła się przy ul. Kalwaryjskiej, na obecnym targowisku do dziś zachował się jej ceglany budynek. Korzystali z niej rzeźnicy z Góry Kalwarii i okolic, także rzezacy dokonujący rytualnego uboju w ramach gminy żydowskiej.
Rzezakiem rytualnym, czyli szojchetem mógł zostać jedynie człowiek religijny o nieposzlakowanej opinii, który znał doskonale przepisy rytuału żydowskiego, ze szczególnym uwzględnieniem kwestii związanych z ubojem. Szechita (hebr. shehitah – „ubój”) – to rytualny ubój zwierząt i ptaków, których mięso dopuszczone jest do spożycia. Tego typu ubój był powszechnym zajęciem w przedwojennej Górze Kalwarii a duża ilość jatek i pracujących w niej rzeźników wynikała z masowego napływu żydowskich pielgrzymów, którzy przez dekady odwiedzali w miasteczku kolejnych cadyków z dynastii Alterów.
By obsłużyć ten ruch pielgrzymkowy niektóre rodziny wyspecjalizowały się właśnie w rzeźnictwie, w branży tej pracowało po kilka, a nawet kilkanaście członków danej familii. Feliks Wolf Karpman, powojenny opiekun cmentarza żydowskiego, pochodził właśnie z rodziny rzeźników, która posiadała jatkę przy ul. 3 Maja.
W czasie II wojny światowej kramy uległy zniszczeniu, zrekonstruowano je w latach 50. XX w. Początkowo w jatkach nadal handlowano mięsem, w niektórych pomieszczeniach zorganizowano składy. W czasach PRL mieścił się tu m.in. dworzec autobusowy z kasą i poczekalnią, pralnia „Praca kobiet”, cukiernia prowadzona przez pana Z. Trojanowskiego. W 1983 r. doszło do pożaru wschodniej części kramów. Obecnie w jatkach mieszczą się punkty usługowe.
oprac. dr Piotr Rytko