Góra w obiektywie

„Góra w obiektywie” to niezwykły projekt, który połączył pasję do fotografii, lokalną historię i nowoczesne technologie. W ramach cyklu otwartych warsztatów oraz spacerów edukacyjnych mieszkańcy Góry Kalwarii – zarówno młodsi, jak i dorośli – odkrywali swoje miasto na nowo. Uczyli się sztuki fotografii mobilnej, kreatywnej obróbki zdjęć z wykorzystaniem sztucznej inteligencji oraz dokumentowania miejskiej architektury.

Pod okiem uznanych twórców – Aleksandra Małachowskiego znanego w sieci jako #Hashtagalek, Roberta Turskiego z Trzyzero.edu.pl i Jerzego S. Majewskiego – uczestnicy zatrzymywali w kadrze to, co w Górze Kalwarii najcenniejsze: jej unikalny układ urbanistyczny, ślady dawnej społeczności żydowskiej i codzienność miasta zbudowanego na planie krzyża. W warsztatach wzięło udział ponad 150 osób.

Zwieńczeniem projektu był otwarty konkurs fotograficzny, do którego zaprosiliśmy zarówno uczestników warsztatów, jak i wszystkich mieszkańców miasta i okolic. Spośród nadesłanych zdjęć jury wyłoniło te, które między innymi można oglądać na wielkoformatowej wystawie plenerowej. Zdjęcie stały się głosem całej społeczności – osobistym, uważnym i pełnym wrażliwości portretem Góry Kalwarii.

Każda z plansz opatrzona została kodem QR prowadzącym do krótkich opisów historycznych autorstwa dr. Piotra Rytko – badacza dziejów miasta, którego komentarze nadają wystawie dodatkowy, edukacyjny wymiar. Opisy te dostępne są również na tej stronie, przy poszczególnych lokalizacjach, których dotyczą.

Zapraszamy do obejrzenia wystawy i doświadczenia, jak uczestnicy projektu uchwycili piękno, ducha i tożsamość Góry Kalwarii. Wystawę będzie można przez najbliższe miesiące zobaczyć przy zejściu na skarpę (za budynkiem OSP).

A jeśli chcesz przejść od razu do prac konkursowych – kliknij tutaj ZOBACZ GALERIĘ

Warsztat i spacer z Aleksandrem Małachowskim #Hashtagalek
  • Warsztat i spacer z Aleksandrem Małachowskim #Hashtagalek

Warsztat AI w fotografii z Robertem Turskim z Trzyzero.edu.pl

Warsztat AI w fotografii z Robertem Turskim z Trzyzero.edu.pl

Warsztat i spacer z Jerzym S. Majewskim

Warsztat i spacer z Jerzym S. Majewskim

KONKURS FOTOGRAFICZNY

Laureaci konkursu

wróć

Kościół parafialny

wróć

W tym miejscu we wsi Góra stał pierwotnie kościół parafialny pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Pierwsze wzmianki o nim i istniejącej tu parafii pochodzą z 1252 r. W 1657 r. kościół spłonął podczas pożaru, wymagał zatem gruntownej odbudowy, której dokonał w 1670 r. założyciel Nowej Jerozolimy biskup Stefan Wierzbowski (1620–1687). 

Poznański biskup dostrzegł walory i doskonałe położenie Góry i w latach 1666-1667 nabył zniszczoną w czasie po­topu szwedzkiego wieś od braci Mikołaja i Konstantego Górskich oraz Anny z Cieci­szewskich Niemierzyny, z zamiarem utwo­rzenia w tym miejscu sanktuarium Męki Pańskiej oraz ośrodka pielgrzymkowego ze stacjami drogi krzyżowej. 

Miasto powstało na wzór Jerozoli­my z czasów Chrystusa. Według koncepcji fundatora układ urbanistyczny Nowej Je­rozolimy, która uzyskała prawa miejskie w 1670 r., oparty został na planie krzyża łacińskiego. Jego ramiona stanowiły dwie główne ulice — Pijarska i Dominikańska — przecinające się pod kątem prostym z ulicą Kalwaryjską i rynkiem. Biskup Wierzbowski stworzył z dawnej wsi Góra sanktuarium, które stało się unikatowym miastem w skali europejskiej. Nowa Jerozolima jeszcze za jego życia była jednym z ważniejszych miejsc pielgrzymkowych w kraju. 

Świątynia, która powstała na nadwiślańskiej skarpie z inicjatywy bpa Wierzbowskiego, została przez niego przekazana bernardynom. Fundator miasta sprowadził do niej z rzymskich katakumb św. Pryscylli relikwie św. Waleriana, męczennika z III w., które umieszczono wewnątrz kościoła w wykonanym z czarnego marmuru sarkofagu. Dodatkowo biskup ustanowił św. Waleriana patronem ziemi czerskiej. Kult relikwii świętych w XVII w. pełnił bardzo ważne funkcje religijne, moralne i społeczne, dawał także poczucie bezpieczeństwa za sprawą opieki patronów.

Obok kościoła znajdował się murowany, jednoskrzydłowy klasztor bernardynów, w którym mieściło się studium teologii moralnej bernardynów. Za klasztorem znajdowały się obszerny ogród oraz sad, a cały zespół był otoczony ogrodzeniem. 

Kościół bernardynów przetrwał do połowy XVIII w., kiedy to został zniszczony przez potężną wichurę. Fundatorem nowej, murowanej świątyni, którą dziś możemy podziwiać, był marszałek koronny Franciszek Bieliński (1683-1766). Nowy kościół został zbudowany na podstawie projektu włoskiego architekta Jakuba Fontany. Marszałek Bieliński poprzez inicjatywę zbudowania nowej świątyni w Górze Kalwarii chciał uczcić zmarłą w 1755 r. żonę Dorotę z Przebendowskich.

Franciszek Bieliński rezydował w Pałacu Bielińskich w Otwocku Wielkim zlokalizowanym na północ od Góry Kalwarii, na prawym brzegu Wisły. Według legendy nakazał wyciąć wszystkie drzewa zasłaniające widok z pa­łacu w Otwocku Wielkim na kościół parafialny w Górze Kalwarii. Po śmierci został pochowany w podziemiach kościoła, którego był fundatorem.

oprac. dr Piotr Rytko  

Droga do Przewozu

wróć

Ulica św. Antoniego to jedna z najstarszych ulic w Górze Kalwarii. Dawniej zwana była Drogą do Przewozu lub ulicą Rzeczną, ponieważ prowadziła z miasta do przeprawy wiślanej oraz bindugi, czyli rzecznej przystani i portu żupy solnej. Drogą do Przewozu można było także dotrzeć w XVII w. do kaplicy św. Antoniego i browaru należącego do bernardynów. 

Na XIX w. mapach przy ul. św. Antoniego pojawia się Schlachtuz, czyli miejska rzeźnia położona tuż nad Cedronem. Na  drugim krańcu Drogi do Przewozu znajdowała się karczma, prowadzona w XVII w. przez rodzinę Dymowskich. Możemy sobie wyobrazić, jak rybacy, flisacy i inni korzystający z przystani i przewozu docierali pod górę po wybrukowanej drodze wprost do pierwszej karczmy w mieście. Nieopodal znajdował się targ rybny, którego położenie było ściśle związane z ul. św. Antoniego. Nią właśnie transportowano świeże ryby z nad Wisły prosto na targ. Tam sprzedawali je głównie żydowscy handlarze, skupujący ryby od miejscowych rybaków.     

Drogą do Przewozu można też było dotrzeć do kaplicy św. Antoniego. Dla pielgrzymów, którzy podążali do Nowej Jerozolimy, była to pierwsza świątynia, którą mogli nawiedzić na lewym brzegu Wisły. Obecnie w kaplicy w neobarokowym ołtarzu z 1903 r. znajduje się figura św. Antoniego trzymającego na rękach Dzieciątko oraz relikwiarz z XVIII w. kształcie ręki.  Ściany świątyni ozdabiają fre­ski z początku XX w., obrazujące epizody z życia świętego. Od strony północnej, pod sklepieniem znajduje się drewniana empora organowa z drewnianą, profilowaną balustradą i tralkami. Organy klapowe są tu od czasu zbudowania kaplicy w XVIII w. Na elewacji frontowej, w górnej kondygnacji w płytkiej wnęce znajduje się polichromia z wizerunkiem św. Antoniego. Na drzwiach elewacji frontowej zachował się oryginalny zamek.   

W czasie II wojny światowej proboszcz górskokalwaryjskiej parafii, ks. Zygmunt Sajna, ukrywał w kaplicy rodzinę żydowską. W czasach PRL kaplica była tłumnie odwiedzana podczas odpustu św. Antoniego w dniu 13 czerwca.  Na tej malowniczej uliczce św. Antoniego kręcono m.in. serial Przygody psa Cywila (1971) oraz filmy Wielka majówka (1981) i Rififi po sześćdziesiątce (1989).

oprac. dr Piotr Rytko

Kaplica św. Antoniego

wróć

Pierwotna kaplica św. Antoniego powstała w XVII w. na wiślanej skarpie z inicjatywy fundatora Nowej Jerozolimy, biskupa Stefana Wierzbowskiego. Obecny budynek kaplicy został zbudowany w stylu barokowym znacznie później, w 1781 r. za sprawą gwardiana bernardynów o. Piotra Blewskiego oraz proboszcza Franciszka Remigiusza Zembrzyckiego, który kierował parafią w latach 1780-1799. 

Według miejscowej legendy rzeźbę św. Antoniego znajdującą się obecnie we wnętrzu kaplicy, przyniosła do miasta woda, podczas jednej z powodzi na Wiśle. Bernardyni umieścili ją w kościele, a kiedy zasłynęła łaskami, wybudowano dla niej specjalną kaplicę. Kult św. Antoniego odgrywał istotną rolę dla funkcjonowania Nowej Jerozolimy, a sama kaplica stała się miejscem pielgrzymkowym, szczególnie popularnym 13 czerwca, w dniu liturgicznego wspomnienia świętego.  

Dawniej już 12 czerwca do Góry Kalwarii ściągali pielgrzymi, m.in. z Garwolina, Warki, Grójca, Otwocka i okolicznych miejscowości. Nocowali na plebanii, ale także na wiślanej skarpie wokół kaplicy św. Antoniego. Odbywały się całonocne czuwania w kaplicy, wieczorne modlitwy i msze o północy. W główny dzień odpustu prowadzona była procesja z relikwiami św. Antoniego i uroczysta msza. A wokół kościoła i klasztoru odbywał się odpust z masą straganów, karuzelą, strzelnicą i tańcami na dechach. Kult świętego jest nadal żywy, a w kaplicy sprawowane są msze. 

Główne wejście na teren kaplicy św. Antoniego prowadzi przez klasztorny ogród za kościołem parafialnym. Koniecznie trzeba zwrócić uwagę na mur i bramę na skarpie. Mur otaczający teren, na którym zlokalizowano kaplicę św. Antoniego, powstał jako element porządkujący przestrzeń między częścią użytkową a sakralną konwentu bernardynów. Został zbudowany z cegły ceramicznej, otynkowany i przykryty dachówką esówką. Znajdują się w nim przypory, geometryczne nisze oraz kunsztowna brama z dekoracją poświęconą św. Antoniemu, czyli z krzyżem i wizerunkiem świętego z Dzieciątkiem Jezus. Inicjatywę powstania muru przypisuje się proboszczowi Zembrzyckiego. 

Po przejściu bramy podążamy schodami zbudowanymi na skarpie w 1930 r. by dojść do kaplicy. W tym miejscu podczas mszy polowych odprawianych przed kaplicą gromadziło się zawsze bardzo dużo wiernych. W czasie wykopaliskowych prac archeologicznych prowadzonych od 2021 r. odkryto pozostałości pierwotnej kaplicy, zbudowanej w latach 70. XVII w. Fragmenty murów oraz taras z okresu, kiedy miasto było budowane, objęte zostały opieką konserwatorską.

oprac. dr Piotr Rytko

Jatki

wróć

Jatki piekarsko-rzeźnicze zbudowała w 1836 r. firma Birnbaum & Goldberg na podstawie projektu Bonifacego Witkowskiego. W południo­wej części budynku znajdują się podcienia wsparte na kolumnach doryckich, a w skrajnych przęsłach arkady ozdobione w górnej części łukami. W centralnej części jatek znajduje się arkada, a nad nią attyka z trójkątnym szczytem. Dawniej wisiał na niej szyld z napisem „Jatki piekarsko-rzeźnicze”. 

Do 1939 r. mieściły się tu żydowskie kramy, gdzie sprzedawali mięso lokalni rzeźnicy, m.in. liczni w tym zawodzie Karpmanowie, Goldhechtowie, Amzlerowie i Jakubowiczowie. W okresie międzywojennym miejska rzeźnia mieściła się przy ul. Kalwaryjskiej, na obecnym targowisku do dziś zachował się jej ceglany budynek. Korzystali z niej rzeźnicy z Góry Kalwarii i okolic, także rzezacy dokonujący rytualnego ubo­ju w ramach gminy żydowskiej. 

Rzezakiem rytualnym, czyli szojchetem mógł zostać jedynie człowiek religijny o nieposzlakowanej opinii, który znał doskonale przepisy rytuału żydowskiego, ze szczególnym uwzględnieniem kwestii związanych z ubojem. Szechita (hebr. shehitah – „ubój”) – to rytualny ubój zwierząt i ptaków, których mięso dopuszczone jest do spożycia. Tego typu ubój był powszechnym zajęciem w przedwojennej Górze Kalwarii a duża ilość jatek i pracujących w niej rzeźników wynikała z masowego napływu żydowskich pielgrzymów, którzy przez dekady odwiedzali w miasteczku kolejnych cadyków z dynastii Alterów. 

By obsłużyć ten ruch pielgrzymkowy niektóre rodziny wyspecjalizowały się właśnie w rzeźnictwie, w branży tej pracowało po kilka, a nawet kilkanaście członków danej familii. Feliks Wolf Karpman, powojenny opiekun cmentarza żydowskiego, pochodził właśnie z rodziny rzeźników, która posiadała jatkę przy ul. 3 Maja.     

W czasie II wojny światowej kramy uległy zniszczeniu, zrekonstruowano je w la­tach 50. XX w. Początkowo w jatkach nadal handlowano mięsem, w niektórych pomieszczeniach zorganizowano składy. W czasach PRL mieścił się tu m.in. dworzec autobusowy z kasą i poczekalnią, pralnia „Praca kobiet”, cukiernia prowadzona przez pana Z. Trojanowskiego. W 1983 r. doszło do pożaru wschodniej części kramów. Obecnie w jatkach mieszczą się punkty usługowe. 

oprac. dr Piotr Rytko

Sanktuarium św. St. Papczyńskiego

wróć

Wieczernik, czyli kościół Wieczerzy Pańskiej na Mariankach, został zbudowany w 1674 r. z inicjatywy bp. Stefana Wierzbowskiego. Zgodnie z kalwa­ryjskimi planami założyciela Nowej Jerozolimy, Wieczernik przeznaczony był do rozpamiętywania Ostatniej Wieczerzy Pańskiej. W 1677 r. kościół wraz z drewnia­nym klasztorem został przekazany tworzo­nemu przez ojca Stanisława Papczyńskie­go (1631–1701) Towarzystwu Niepokalanej, późniejszemu Zgromadzeniu Księży Maria­nów. Za czasów Nowej Jerozolimy w kościele Wieczerzy Pańskiej odbywały się inscenizacje wydarzeń wielkoczwartkowych.

Stacje drogi krzyżowej ustawione w parku otaczającym Wieczernik zostały wyrzeźbione przez artystkę Annę Grocholską w latach 1985-1996. To wielkie dzieło sztuki, które wzbogaciło przestrzeń wokół kościoła Wieczerzy Pańskiej. Anna Grocholska urodziła się w 1931 r. w Falentach pod Warszawą, po ukończeniu w 1951 r. liceum Sióstr Niepokalanek w Wałbrzychu, rozpoczęła studia na Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie, początkowo w pracowni prof. Stanisława Czajkowskiego, następnie w pracowni rzeźby prof. Franciszka Strynkiewicza. Dyplom uzyskała w 1957 r. W swojej twórczości poświęciła się przede wszystkim sztuce sakralnej. 

Prace rzeźbiarskie na Mariankach w Górze Kalwarii rozpoczęła w 1985 r. W ciągu kolejnych 12 lat wykonała piętnaście stacji drogi krzyżowej w piaskowcu szydłowieckim. 19 maja 1996 r. drogę krzyżową uroczyście poświęcił biskup tarnowski Józef Życiński. 

Stacje wykonane przez Annę Grocholską nawiązują do polskich przydrożnych kapliczek. Są pełne postaci, znaczących scen i symboli. Wiele szczegółów rzeźb można dostrzec po analizie fotografii wykonanych z odpowiednim zbliżeniem, dlatego warto utrwalić na zdjęciu te dzieła sztuki.

W 1985 r. przed Wieczernikiem ustawiono również trzymetrową kamienną figurę św. o. Papczyńskiego, wykonaną przez artystę rzeźbiarza Andrzeja Kossa

Na terenie Sanktuarium na Mariankach można też podziwiać figury z XVII-wiecznej drogi krzyżowej z Nowej Jerozolimy. Rozpoczynała się ona przejściem od kaplicy więziennej do Ratusza Piłata, który znajdował się przy rynku w Nowej Jerozolimie. Przy ul. Pijarskiej znajdował się Dom Heroda, natomiast wzdłuż ul. Kalwaryj­skiej rozmieszczone były ko­lejne kaplice drogi krzyżowej: Włożenia Krzyża, Pierwszego Upadku, Spotkania z Matką, Cyrenejczyka, Świętej Wero­niki, Drugiego Upadku. Dalej Brama Zachodnia, za którą znajdowała się kaplica Płaczących Kobiet. Trasa wiodła następnie przez Golgotę, gdzie usytuowane były kościół pw. Świętego Krzyża i dom księży bartoszków. Przy kościele znajdowała się ostatnia stacja drogi krzyżowej – Grób Chrystusa. 

oprac. dr Piotr Rytko

Dom Pomocy Społecznej_cz. 1

wróć

Zgodnie z koncepcją założyciela Nowej Jerozolimy bp. Stefana Wierzbowskiego, na lewym krańcu poprzecz­nego ramienia krzyża, na planie którego po­wstało miasto, utworzono miejsce zwane Betlejem. Tam też w 1675 r. zbudo­wano kościół pw. Narodzenia Pańskiego pod patronatem Trzech Króli z klasztorem ojców pijarów. Świątynia była murowana, frontem zwrócona na wschód, do dzisiejszej ul. Lipkowskiej. Poświęcenie świątyni ufun­dowanej na gruntach wsi Lubków nastąpiło 18 października 1683 r.

W miejscu tym po­wstało również kolegium przeznaczone dla młodzieży z Nowej Jerozolimy i okolicznych dworów szlacheckich. Określane jako Kole­gium Wierzbowskiego, znajdowało się na zachód od kościoła. Murowany i piętrowy bu­dynek kolegium zbudowany na planie pro­stokąta był dwukrotnie większy od świątyni, posiadał 29 sal sypialnych i 4 wykładowe. Uczono w nim przedmiotów ogólnych, gra­matyki, retoryki oraz filozofii. Kolegium dys­ponowało biblioteką z licznymi publikacjami wydanymi w językach łacińskim, greckim, włoskim, niemieckim i polskim. Pod rządami władz pruskich, w 1801 r., działalność szkoły została zawieszona.

Warto dodać, że przy kolegium funk­cjonował w latach 1679-1732 teatr pijarski, w którym młodzież przygotowywała różne przedstawienia, na przykład w 1683 r. wy­stawiono tu sztukę pt. Biała lilija na trzech św. Aleksego stopniach wyrosła.

oprac. dr Piotr Rytko

Dom Pomocy Społecznej_cz. 2

wróć

W 1819 r., gdy miasto było już pod zaborem rosyjskim, budynki pijarskie prze­znaczono na koszary dla wojska rosyjskiego. Pierwszą jednostką stacjonującą w mieście, o której wiemy, była 5. Bateria Artylerii Pieszej Lejbgwar­dii Cesarskiej. Po przeniesieniu żołnierzy do obiektów przy ul. Dominikańskiej, budynki dawnego kolegium pijarskiego przeznaczo­no w 1840 r. na Dom Przytułku Starców i Kalek. Z dokumentów związanych z założeniem domu wiemy, że pierwotnie przeznaczony był „dla żebraków, wiekiem lub kalectwem dotkniętych, żadnej familii zamożnej ani własnego sposobu utrzymania nie mających, a na ulicach miasta Warszawy pochwyconych”. Z czasem ten zasadniczy cel się zmieniał.

Dom został rozbudowany w 1860 r. według projektu Henryka Marconiego. Patro­nem domu jest Walerian Łukasiński (1786-1868), oficer wojsk Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego, działacz niepodległo­ściowy, który w 1824 r. został aresztowany i przez pewien czas był więziony na terenie dawnego kolegium pijarów. Temu narodowemu bohaterowi poświęcone są dwie tablice: pierwsza z nich znajduje się na terenie DPS na ścianie budynku popijarskiego, druga natomiast na zewnątrz kompleksu, na zabytkowym murze, tuż przy głównej bramie wjazdowej przy ul. Pijarskiej.  

Pawilony nr 3, 4 i 5 wzniesione zostały ok. 1910 r. Budowane były z przeznaczeniem na koszary. Po wojnie pomieszczenia pawilonu nr 4 na poddaszu zaadaptowano na pokoje dla pracowników, natomiast pomieszczenia na piętrze i parterze na szpital. W piwnicach znajdowała się stołówka i stolarnia. Ściany pawilonów murowane były z cegły i licowane cegłą wiśniówką.

Budynek dawnej rozdzielni prądu został wzniesiony najpewniej na pocz. XX w. W 1963 r. w budynku umieszczono bibliotekę Domu Pomocy Społecznej. Wejście główne znajduje się od strony północnej. Budynek jest licowany cegłą wiśniówką. Zwracają uwagę charakterystyczne otwory okienne zwieńczone ostrym łukiem, okrągłe małe okna w szczycie ścian zewnętrznych oraz parapety i sklepienia okienne w postaci zębnika z wysuwanych cegieł. 

oprac. dr Piotr Rytko

Pompa Troetzera

W drugiej połowie XIX w. (w dobie popowstaniowej) infrastruktura małych miasteczek zaboru rosyjskiego była rozwinięta bardzo słabo. Pamiątkami tej ubogiej infrastruktury miejskiej są m.in. produkowane seryjnie, odlewane z żeliwa pompy. Podawały one wodę z podziemnych zbiorników i cieków. Jedna z takich pomp zachowała się w Górze Kalwarii na terenie Domu Pomocy Społecznej przy ul. Pijarskiej. Nie ma na niej sygnatury ale przypomina ona pompy produkowane przez warszawską odlewnię pod firmą Troetzer & Co. Ich charakterystycznym elementem są wylewki w formie  dziobu kaczopodobnego  maszkarona. Pompy takie znajdziemy też w wielu innych małych miastach dawnego zaboru rosyjskiego.

oprac. Jerzy S. Majewski

Neogotycka kaplica w DPS

wróć

Przekształcenie dawnego kolegium pijarów w kompleks tworzący Dom Przytułku Starców i Kalek, wiązało się z wprowadzeniem licznych jego przekształceń i rozbudową istniejących obiektów. Najważniejsza z nich przeprowadzona została w II poł. XIX w. według projektów Henryka i Leandra Marconich. Nadała ona powstałemu zespołowi jednolity charakter utrzymany w stylu eklektycznym. 

Została wówczas wzniesiona według projektu z 1861 r. neogotycka kaplica pw. Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny wraz z przyległymi pomieszczeniami. Kaplica stanowiła korpus łączący się z istniejącymi budynkami konwentu. Ten układ przestrzenny z niewielkimi zmianami przetrwał do dziś. W latach 1961-62 wyburzono przybudówki od północnej strony kaplicy. Warto zwrócić uwagę na fasadę kaplicy poprzedzoną kolumnowym portykiem wejściowym. Nad elewacją frontową na kalenicy dachu dostrzec można charakterystyczną sygnaturkę o arkadowym otworze ujętym toskańskimi pilastrami. 

We wnętrzu neogotyckiej kaplicy podziwiać możemy m.in. ołtarz, dwie drewniane ambony, rzeźbę Matki Bożej Niepokalanej, neogotyckie okna oraz krucyfiks z około XVIII w. zawieszony na ścianie prezbiterium. Wyjątkowe jest również krzyżowe sklepienie kaplicy z profilowanymi żebrami ujętymi w służki, czyli pionowymi elementami dekoracyjnymi dołożonymi do ściany.   

Najbardziej znana fotografia kaplicy została opublikowana przez doktora Antoniego Rzeszotarskiego (1863-1934). Prezentowała ona Aleję Morwową prowadzącą do kaplicy i elewację frontową tego budynku. Dr Rzeszotarski kierował dawnym Domem Przytułku Starców i Kalek w Górze Kalwarii, obecnym Domem Pomocy Społecznej. Był człowiekiem niezwykłym, zajmował się nie tylko opieką na pensjonariuszami domu, ale również bardzo aktywnie pozyskiwał fundusze na jego utrzymanie. Dochód ze sprzedaży wydawanych przez niego pocztówek z fotografiami zabytkowych obiektów przeznaczany był m.in. na opieką nad ubogimi mieszkańcami miasta. Jemu właśnie zawdzięczamy piękne fotografie Góry Kalwarii i Czerska wydane w formie serii pocztówek.Pensjonariuszami domu byli znani aktorzy: Alina Żeliska-Piędzicka (1905-1994) oraz Adolf Dymsza (1900-1975), którzy spędzili tu ostatnie lata życia. Zmarła tu także Maria Żuławska, babcia reżysera Andrzeja Żuławskiego, który został pochowany w jej grobie na cmentarzu w Górze Kalwarii.  

oprac. dr Piotr Rytko

Ratusz

wróć

Przy rynku w Górze Kalwarii znajduje się klasycystyczny ratusz wzniesiony w latach 1829-1834 na podstawie projektu Bonifacego Witkowskiego z poprawkami Henryka Marconiego. Prace budowlane początkowo były prowadzone przez Józefa Gładeckiego, a następnie kontynuowała je firma Birnbaum & Goldberg. Jego środkową część zaprojektowano na planie kwadratu z fasadą zwieńczoną trójkątnym szczy­tem, na którym widnieje herb Góry Kalwarii. Do 1939 r. w dwóch bocznych parte­rowych skrzydłach budynku mieściły się żydowskie sklepiki z mięsem. Zniszczony w czasie II wojny światowej ratusz został odbudowany w latach 1950-1951.

W sąsiedztwie rynku, wzdłuż ul. Piłsudskiego, na początku XIX w. wykształcił się rewir zamieszkiwany głównie przez społeczność żydowską. Ulica Piłsudskiego, dawniej zwana Przyrynek wyznaczała południową granicę żydowskiej dzielnicy w Górze Kalwarii. 

W rewirze żydowskim znajdowała się również ulica Zaułek, obecnie jest to Plac Józefa Piłsudskiego. Przy ulicy Zaułek zbudowano jedne z najciekawszych kamienic w Górze Kalwarii. Wyróżniały się tym, że posiadały głębokie piwnice, w których przechowywano lód wydobywany z Wisły. Piwnice te stanowiły przed II wojną światową naturalne lodówki, w których przechowywano m.in. mięso. Najbardziej charakterystyczna jest kamienica Pietza zbudowana najpewniej w XVIII w. Prawdo­podobnie powstała z inicjatywy jednego z zakonów sprowadzonych do Nowej Je­rozolimy przez bp. Stefana Wierzbowskiego. Przed I wojną światową dom ten został zakupiony przez Leopolda Pietza, który odbudował kamie­nicę zniszczoną podczas Wielkiej Wojny. W kamienicy tej funkcjonował zakład fotograficzny oraz popularne sklepy spożywcze prowadzone przez rodziny Wasilewskich i Rudolfów.  

oprac. dr Piotr Rytko

Garnizon Wojskowy

wróć

Pod koniec XIX w. przy ul. Dominikańskiej, wówczas Aleksandryj­skiej, na terenie dawnego klasztoru dominikanów zbudowane zostały budyn­ki koszarowe licowane czerwoną cegłą. Wyróżniały się przestronnymi izbami, w których mieszkało po kilkudziesięciu żołnierzy. Dwa koszarowce miały stać się siedzibą rosyjskiego 29. Czernichowskiego Pułku Piechoty. Jeśli jednak żołnierze tej jednostki w nich zamieszkali, to nie na długo, bowiem w 1890 r. pułk został przeniesiony do Różana. Warto wspomnieć, że w tym samym czasie powstały także koszary w Skierniewicach, gdzie podobnie budynki charakteryzowały się czerwoną licowaną cegłą. Obecnie koszarowce zostały otynkowane, mieszczą się w nich hotel i restauracja sieci ARCHE. Od lat 90. XIX w. do 1910 r. stacjonowały tu nadal rosyjskie jednostki: 6. Batalion Pontonowy i 7. Batalion Pontonowy. Od 1910 r. ich miejsce zajęła 23. Dywizja Moździerzy, która przebywała tu do wybuchu I wojny światowej. Pierwszą polską jednostką, która stacjonowała w koszarowcach przy ul. Dominikańskiej na przełomie 1916 i 1917 r. był 1. Pułk Artylerii Legionów Polskich. W koszarach została uruchomiona szkoła podcho­rążych i oficerski kurs jazdy konno. Funkcję komendanta szkoły pełnił kpt. Franciszek Kleeberg, późniejszy generał i bohater bitwy pod Kockiem w 1939 r. Przez następne dziesięciolecia w garnizonie stacjonowało wiele jednostek. Największy wpływ na rozwój miasta miała Centralna Szkoła Straży Granicznej, a następnie 1. Pułk Artylerii Najcięższej, który stacjonował tu aż do wybuchu II wojny światowej. 

oprac. dr Piotr Rytko

Ulica Strażacka

wróć

Ulica Strażacka to dawna ulica Berka Joselewicza, bohatera insurekcji kościuszkowskiej i wojen napoleońskich, który zginął w bitwie pod Kockiem w 1809 r. Ulica Joselewicza stanowiła północną granicę rewiru żydowskiego, a w czasie II wojny światowej getta utworzonego przez Niemców. Po II wojnie światowej jej nazwę zmieniono na Strażacką, z uwagi na bliską siedzibę Ochotniczej Straży Pożarnej. Na ulicy Strażackiej zachował się przedwojenny bruk, który oddaje charakter dawnej dzielnicy żydowskiej. Przy tej ulicy znajduje się okazała przedwojenna kamienica zbudowana z czerwonej cegły przez zamożną rodzinę Gurfinkielów. Ulicą Strażacką można było się także dostać na Dwór Cadyka, więc kiedyś ta wąska uliczka była bardzo zatłoczona. 

Ulicy Strażacka znajduje się przy dawnym targu rybnym, gdzie głównie Żydzi handlowali rybami złowionymi przez miejscowych rybaków. Obecnie to skwer z pomnikiem Adama i Ewy, nawiązującym do wspólnych korzeni chrześcijaństwa i ju­daizmu. Pomnik ten upamiętnia także liczną społeczność żydowską zamieszkującą Górę Kalwarię przed wybuchem II wojny światowej. Na tym samym skwerze znajduje się symboliczna macewa – pomnik także upamiętniający ponad 3500 Żydów z Góry Kalwarii – ofiar Holocaustu. Skwer Adama i Ewy stał się popularnym miejscem odpoczynku ko­larzy i rowerzystów, którzy podczas przejażdżki z północnej części Urzecza mają przystanek przy działającej tu Górze Kawiarni. Z łatwością można zatem dostrzec w tym miejscu wiele symboli nawiązujących do kolarstwa, przede wszystkim zaś murale przedstawiające słynnych polskich zawodników. Mural z Ryszardem Szurkowskim w żółtej koszulce powstał na ścianie budynku przy ul. Strażackiej w 2019 roku, a w lipcu 2020 r. dołączył do niego mural z Michałem Kwiatkowskim w barwach narodowych na ścianie budynku na sąsiedniej ul. bpa Stefana Wierzbowskiego.  

oprac. dr Piotr Rytko

Dawna dzielnica żydowska

wróć

Góra Kalwaria w społeczności żydowskiej Polski i świata znana była bardziej jako Ger, tak bowiem w języku jidysz nazywano to miasto. Pierwsza wzmianka o górskokalwaryjskiej gminie żydowskiej pochodzi z 1827 r., przy czym do Góry zaczęli oni napływać od 1802 r., kiedy to władze pruskie zniosły przywilej de non tolerandis judaeis. W 1808 r. w Górze mieszkało 60 Żydów, w 1820 r. było ich już około 400 i stanowili wtedy 40% społeczności miasta, zaś w 1897 r. – aż 2 919 (55%). Na znaczny przyrost mieszkańców wyznania mojżeszowego wpływ miało osiedlenie się w Górze w 1859 r. cadyka Icchaka Meira Rothenberga Altera. Obrał on miasto jako swoją siedzibę, ponownie nadając Górze charakter ośrodka religijnego, tym razem związanego z chasydyzmem. Dynastia Alterów rozwijała ruch określany jako chasydzi z Ger, czyli z Góry Kalwarii, przez kolejne dziesięciolecia. Najbardziej znanym i wpływowym przedwojennym cadykiem był Abraham Mordechaj Alter, zwany od swego dzieła Imrei Emes.

W 1834 r. władze carskie nakazały wyznaczyć w Górze Kalwarii rewir żydowski, który obejmował obszar pomiędzy obecną ul. Piłsudskiego (dawna ul. Przyrynek), ul. ks. Zygmunta Sajny (dawna ul. Senatorska), ul. Strażacką (dawna ul. Berka Joselewicza) i ul. Pijarską. Ulice te tworzyły dzielnicą żydowską miasta. 

Po północnej stronie ulicy Piłsudskiego zachowały się kamienice żydowskie, m.in. okazała budowla z pięknymi zdobieniami przy nr 13, wybudowana najpew­niej przez zamożną rodzinę Messingów. Ale większość istniejących jeszcze żydowskich budynków nie jest już tak okazała. Właściwie to przypomina nam przedwojenne czasy biednej dzielnicy żydowskiej.  

oprac. dr Piotr Rytko

Kamienice wokół rynku

wróć

Według koncepcji fundatora bpa Stefana Wierzbowskiego układ urbanistyczny Nowej Je­rozolimy oparty został na planie krzyża łacińskiego z ramionami stanowiącymi dwie główne ulice: Pijarską i Dominikań­ską, przecinające się pod kątem prostym z ulicą Kalwaryjską i rynkiem. W XVII w. obecne ulice Piłsudskiego i 3 Maja nie istniały, stanowiły one część rozległego rynku przy Ratuszu Piłata, czyli jednej z kaplic na drodze krzyżowej. W 1825 r. w Górze Kalwarii nastąpiła regulacja ulic – do­konano zwężenia Kalwaryjskiej, Pijarskiej i Dominikańskiej, a także przebudowano rynek, co doprowadziło do zatarcia baro­kowych założeń i charakteru miasta, zbu­dowanego na planie krzyża. Powstały dwie ulice: Przyrynek, czyli obecna ul. Piłsudskiego oraz Nowa, czyli obecna ul. 3 Maja.

Przy ul. Przyrynek rozwijała się w kolejnych dziesięcioleciach dzielnica żydowska. Powstały przy niej okazałe kamienice oraz parterowe budynki mieszkalne z punktami usługowymi. Do dziś zachowała się oryginalna kamienica z oficyną zbudowana przez rodzinę Messingów (ul. Piłsudskiego 13). W dwukondygnacyjnym budynku, wy­różniającym się bogatym wystrojem elewacji, parter przeznaczony był na sklepy, a piętro na mieszkania. To jeden z nielicznych domów z nieistniejącej już dzielnicy żydowskiej ze śladami po pojemnikach na mezuzę (czy­li zwitek pergaminu z naniesionymi dwoma fragmentami Tory) umieszczanych na pra­wej framudze drzwi od strony zewnętrznej. Nie powinny nas dziwić ozdoby dwóch balkonów w postaci lir, bowiem na ul. Przyrynek dawniej na co dzień rozbrzmiewała muzyka. 

W sąsiedztwie kamienicy Messingów swój zakład fryzjerski prowadziła rodzina Rybaków, która zapisała się na kartach historii dzięki prowadzeniu przez trzech braci orkiestry mandolinowej. Beryl, Dawid i Salomon Rybakowie, byli nie tylko doskonałymi fryzjerami, ale również, muzykami. Gdy nie było klientów w ich rodzinnym zakładzie, to grywali na mandolinach. Wraz z pozostałymi kolegami z Góry ćwiczyli i koncertowali wykonując popularne wówczas utwory grane na mandolinach. Do dziś zachowało się jedyne zdjęcie żydowskiej orkiestry mandolinowej, które przez wnuka Dawida, Avnera Yonai, zostało odnalezione w Argentynie. Przy południowej stronie rynku znajduje się ulica 3 Maja, dawniej zwana Nową. Przy niej posesję posiadał w XIX w. Jakub Hoffman. W okresie międzywojennym, przy nr 4, w kamienicy wybudo­wanej przez Lejzora Messinga, sklep mięsny prowadził polski rzeźnik Franciszek Uszyński. Z tyłu kamienicy, w której był sklep, znajdowała się masarnia. Uszyński słynął z wyśmienitych wędlin i mięsa doskonałej jakości. Dziś już na próżno szukać tych wyjątkowych smaków. Obok z kolei zlokalizowana była po II wojnie światowej gospoda „Zacisze”, wówczas dosyć popularna. Warto zwrócić uwagę także na dom przy nr 8, który został wybudowany przez Władysława Kopyta na początku lat 30. XX w. W okresie międzywojennym prowadził on tu swój zakład szewski. Po wojnie we frontowym lokalu swój gabinet dentystyczny przez wiele lat prowadziła wnuczka Władysława Kopyta, Hanna Górecka. Do dziś na elewacji frontowej wisi tabliczka z informacją o lekarzu dentyście.  

oprac. dr Piotr Rytko

Przedwojenna Góra Kalwaria

wróć

W mieście zachowało się wiele budynków wzniesionych na początku XX wieku. Do najciekawszych przykładów należą kamienica Messingów przy ul. Piłsudskiego 13 oraz Dwór Cadyka przy ul. Pijarskiej 10a. Właśnie przy tej ostatniej ulicy do dziś można podziwiać liczne obiekty z okresu międzywojennego. Dawniej ulica Pijarska tętniła życiem, zwłaszcza na odcinku pomiędzy stacją kolejki wąskotorowej a Dworem Cadyka i Domem Modlitwy. Chasydzi przybywający tu na wspólne modlitwy do cadyka nazywali ją Rebbes Gasse, czyli Ulicą Rebego.

Przy Pijarskiej mieścił się również miejski młyn rodziny Proszewskich, położony tuż za stacją kolejki wąskotorowej. W pamięci mieszkańców zapisała się także Restauracja Felicji Kowalskiej pod numerem 38, a nieco dalej – w kamienicy przy numerze 34, działała Biblioteka im. Icchaka Lejba Pereca, stanowiąca ważny ośrodek życia kulturalnego społeczności żydowskiej. Było to miejsce spotkań żydowskiej młodzieży, skupionej wokół różnych organizacji i inicjatyw społecznych. Mówiono, że dla postępowych Żydów z Góry biblioteka była tym, czym Dom Modlitwy cadyka dla chasydów – duchowym i intelektualnym centrum ich świata.

oprac. dr Piotr Rytko

Cegły z zagłębia cegielnianego w Baniosze

wróć


Symbolem przedwojennej Góry Kalwarii są czerwone cegły, często z zachowanymi na nich sygnaturami potwierdzającymi ich produkcję w okolicznych cegielniach. Budynki licowane czerwoną cegłą odnajdziemy praktycznie w każdej części miasta. Warto podkreślić, że okolice Góry Kalwarii były niegdyś zagłębiem cegielnianym. Dzięki powstaniu kolejki wąskotorowej łączącej Górę z Warszawą, cegielnie ulokowane w Baniosze i okolicach były potentatem w sprzedaży cegły dla regionu podwarszawskiego. Działały tam takie cegielnie jak: Leścer, Szumski, Rozalin, Marki Grójeckie czy też Łubna. W bliskim sąsiedztwie Góry produkowano cegły w Moczydłowie oraz na ul. Wiślanej.   

W Górze Kalwarii przy ul. Pijarskiej 10a zachował się najważniejszy dla chasydów z Ger dom modlitwybet midrasz – zbudowany w 1903 r. z inicjatywy cadyka Judy Arie Lejba Altera. Na ścianach tego domu modlitwy i studiów religijnych dostrzec można na niektórych cegłach interesujące, historyczne sygnatury takie jak „MARKI Gr.”, czyli oznaczenie cegielni funkcjonującej pod nazwą Marki Grójeckie w Baniosze, czy też sygnaturę „G.B.”, czyli cegielni Gustawa Bauerfeinda z Gołkowa i Łubnej.

Dom modlitwy jest wyjątkowy nie tylko z powodu oryginalnych cegieł, z których został zbudowany, ale także z roli jaką pełnił dla społeczności chasydów z Góry Kalwarii. Dom składał się z jednoprzestrzennej sali wypełnionej ławkami i stołami, na których z reguły znajdowały się księgi religijne. Pośrodku sali, od strony wschodniej, mieściła się prostokątna wnęka na aron ha-kodesz, czyli miejsce, w którym przechowywane były zwoje Tory. W sali tej podczas żydowskich świąt gromadziły się tłumy współwyznawców cadyka, młodzi jeszybotnicy, dla których nie starczyło miejsca wspinali się na słupy podtrzymujące strop i obserwowali z góry obrzędy.

W północnej części bu­dynku znajdowały się schody prowadzące na poddasze, na którym zazwyczaj groma­dzono książki, a czasem spali mniej za­możni studenci przybywający kształcić się na Dworze Cadyka. Na poddaszu domu modlitwy ulokowano także wyjątkowy w skali europejskiej piec do wypieku macy. Zajęciem tym zajmowały się żony cadyków i ich synów.

Dla chasydów z Ger dom modlitwy przy ul. Pijarskiej 10a ma niezwykłe, symboliczne znaczenie. Z tego powodu w Jerozolimie, przy jesziwie Sfat Emet (cadyka Judy Arie Lejba Altera), chasydzi odtworzyli elewację frontową domu modlitwy – bet midrasz. Replika stanowi „ścianę pamięci” o życiu religijnym Góry Kalwarii.

Przykładem budynku licowanego czerwoną cegłą jest także kamienica przy ul. Dominikańskiej 8. Zbudowana została w 1911 r. na planie prostokąta. Przyciąga uwagę bogatą dekoracją architektoniczną fasady, która odwołuje się do wzorów francuskiego renesansu poprzez tynkowane detale i oprawy pól licowanych cegłą. Z tego powodu jest to obiekt niezwykle fotogeniczny. Przed II wojną światową w kamienicy tej przyjmował pacjentów felczer Bronisław Irzycki, w podwórzu zaś funkcjonował skład desek, które przewożono z tartaku z ul. Wiślanej. W PRL w kamienicy znajdowała się piekarnia Stanisława Myszkowskiego oraz zakład fryzjerski Czesława Siniarskiego, a później jego syna Cezarego.

oprac. dr Piotr Rytko

Sąd grodzki i dom Wolfa Messinga

wróć

Przy ulicy 3 Maja 16 stoi zabytkowy, obszerny budynek dawnego sądu grodzkiego. Na podstawie ustawy z 1928 r. o organizacji sądownictwa powszechnego istniejący w Górze Kalwarii sąd pokoju został przemianowany na sąd grodzki. Okręg tego sądu obejmował Górę Kalwarię i okoliczne wsie należące do gmin: Czersk, Jazgarzew i Kąty. W dodatku na podstawie rozporządzenia ministra sprawiedliwości z 1929 r. gminę Konary wyłączono z okręgu sądu grodzkiego w Grójcu i włączono do okręgu sądu grodzkiego w Górze Kalwarii. Do kompetencji sądów grodzkich należały wszystkie sprawy cywilne, natomiast sprawy karne obejmowały jedynie drobne przestępstwa. 

W 1931 r. burmistrz miasta Aleksander Dzejko wraz z radą miejską sprzeciwiali się pomysłowi przeniesienia sądu grodzkiego do Grójca, argumentując to nie tylko zbyt dużą dla mieszkańców odległością do nowej lokalizacji, ale także tym, że wówczas całe życie handlowe mieszkańców gmin: Konary, Czersk, Kąty, Wągrodno i Jazgarzew toczyło się wokół Góry Kalwarii. Protest okazał się skuteczny i siedziba sądu grodzkiego pozostała w mieście na kolejne lata.

Pomieszczenia sądowe mieściły się na piętrze, natomiast na parterze znajdowały się mieszkania wykorzystywane przez pracowników sądu. Sędziami w Górze byli m.in. sędzia Jan Borkowski (przeniesiony w stan spoczynku 16.11.1937 r.), W. Idzikowski, Jerzy Jeziorowski.

Jako asesor, sędzia i finalnie kierownik sądu pracował w Górze Kalwarii także Zygmunt Markert. Był synem Stefanii i Maksymiliana Markertów. W 1918 r. wstąpił do Polskiej Organizacji Wojskowej, w ramach której brał udział w listopadzie 1918 r. w rozbrajaniu Niemców. Został zmobilizowany do 21. Pułku Piechoty „Dzieci Warszawy”. W styczniu 1919 r. walczył z Ukraińcami pod Wola Wysocką, Michałówka i Uhnowem. W 1920 r. walczył w składzie Brygady Syberyjskiej na północnym Mazowszu. Okrył się chwałą w bitwach pod Borkowem i Krzynowłogą. Za bohaterstwo na placu boju otrzymał order Virtuti Militari V klasy. Po wojnie rozpoczął studia prawnicze na Uniwersytecie Warszawskim. Tytuł magistra prawa otrzymał w 1927 r. W latach trzydziestych trafił do sądu grodzkiego w Górze Kalwarii. W czasie II wojny sprawował funkcję kierownika tego sądu.

W 1950 r. na podstawie ustawy z dnia 20 lipca sądy grodzkie w miastach powiatowych zostały przemianowane na sądy powiatowe obejmujące swym zasięgiem cały powiat, natomiast wszystkie pozostałe, również i sąd grodzki w Górze Kalwarii, zostały zniesione.

Kamienica położona przy ul. św. Antoniego 1 należała przed II wojną światową do rodziny Landauów. Niemniej to nie właściciele tego budynku zapisali się w historii miasta, ale wynajmujący w niej mieszkanie wraz z rodzicami Wolf Messing. Śmiało można stwierdzić, że zapisał się on również na kartach historii Europy. Urodził się 10 września 1899 r. w Górze Kalwarii w ubogiej rodzinie żydowskiej. W młodości występował w cyrku, gdzie prowadził pokazy jako hipnotyzer.

Po wybuchu II wojny świato­wej znalazł się w ZSRR. Tam znany już był jako ja­snowidz i telepata.  Jego sława była zwią­zana z przepowiadaniem przyszłości, którą wieszczył m.in. samemu Hitlerowi i Stalinowi, za co przez tego pierwszego ścigany był listem gończym, zaś drugi uczynić go miał osobistym jasnowidzem. Wolf Messing nie powrócił już nigdy do Góry Kalwarii, zmarł w Mo­skwie 8 listopada 1974 r. Napisano o nim wiele książek, powstały filmy fabularne i popularny w Rosji serial telewizyjny „Wolf Messing – patrząc w przyszłość” z polską aktorką i tancerką Edytą Herbuś.

oprac. dr Piotr Rytko

Klasztor księży Marianów i ogród klasztorny

wróć

Obok kościoła bernardynów, zbudowanego w XVII w. z inicjatywy bpa Wierzbowskiego, znajdował się murowany, jednoskrzydłowy klasztor. Od 1689 r. mieściło się w nim prowincjonalne studium teologii moralnej. Na południowy zachód od klasztoru bernardynów znajdował się dworek królewski, zwany także pałacem, podarowany w 1673 r. przez bpa Wierzbowskiego królowi Michałowi Korybutowi Wiśniowieckiemu. Przy dworku znajdował się teren określany jako Zwierzyniec, który miał pełnić w Nowej Jerozolimie rolę rajskiego ogrodu.

Obecny budynek klasztorny wzniesiono równocześnie z budową nowego, murowanego kościoła w latach 1755-60, ufundowanego przez marszałka Franciszka Bielińskiego.

W 1809 r. część skrzydła zachodniego klasztoru została zajęta przez wojska carskie na stajnie dla artylerii. Po kasacie zakonu i wyprowadzeniu bernardynów z Góry Kalwarii w 1863 r. klasztor został zajęty na urząd powiatowy. Po odzyskaniu świątyni i ulokowaniu w niej kościoła parafialnego w 1879 r. część klasztoru przeznaczono na plebanię i szkołę, a pozostałą część – zachodnią i południową – jako najbardziej zniszczone, rozebrano. Pozostałe skrzydło wschodnie i część południowego wyremontowano i poświęcono w 1883 r.

W 1932 r. z inicjatywy ks. Edwarda Kawińskiego rozpoczęto przebudowę wnętrza całego budynku, ponieważ władze miejskie oddały jego pozostałą, zajętą dotychczas część na potrzeby szkoły. W odzyskanej części klasztoru zaprojektowano sale wykładowe oraz salę parafialną ze sceną i widownią. Nieszczęśliwie, podczas prac remontowych w lipcu 1934 r., w skrzydle południowym wybuchł pożar, który strawił znaczną część wnętrz. Prace remontowe zakończono dopiero w 1938 r. W czasie II wojny światowej wojska niemieckie częściowo zniszczyły klasztor. Natomiast w kaplicy klasztornej usytuowanej na piętrze, zachowała się wyjątkowa XIV-wieczna drewniana pieta.  

Od wschodu i południa budynek klasztorny otacza teren ogrodu klasztornego dochodzącego do skarpy wiślanej.

oprac. dr Piotr Rytko

Cmentarz żydowski

wróć

Cmentarz żydowski w Górze Kalwarii po raz pierwszy został opisany w dokumencie historycznym miasta dotyczącym budżetu na lata 1827-1832, w którym przewidywano dochody od społeczności żydowskiej z tytułu dzierżawy terenu grzebalnego. 

Data 1802, która znajduje się na bramie prowadzącej na cmentarz wiąże się z początkiem osadnictwa żydowskiego w Górze, będącym re­zultatem zniesienia przez władze pruskie przywilejów związanych z ograniczeniem osiedlania się w mieście wyznawców wszelkich religii poza katolicką. W 1861 r. teren cmentarza został dwukrotnie powiększony do stanu obecnego.

Po wejściu przez bramę cmentarną widoczna jest zabytkowa furtka, która została przeniesiona tutaj po zakończeniu II wojny światowej z Dworu Cadyka przy ul. Pijarskiej 10a. Pozostały na niej ślady po kulach karabinowych wystrzelonych przez Niemców w czasie egzekucji dokonywanych na posesji Alterów. Ścieżka za furtką prowadzi pomiędzy macewami w kierunku ohelu cadyków. Po lewej stronie od wejścia dostrzec możemy studnię służącą do rytualnej ablucji. Według zasad judaizmu cmentarz jest miejscem nieczystym, dlatego też po odwiedzeniu grobów należy umyć ręce.

Przy wejściu, po lewej stronie, znajduje się także pomnik upamiętniający ofiary Ho­lokaustu z napisem: „Cześć pamięci ofiar pomordowanych przez hitlerowskich ludobójców”. Najpewniej w tym miejscu pochowano ciała osób, które zostały rozstrzelane na cmentarzu przez Niemców, głównie żandarmów stacjonujących w Górze Kalwarii. W zachodniej części nekropolii znajduje się ohel cadyków: Icchaka Mei-ra Rothenberga Altera oraz jego wnuka Judy Ariego Lejba Altera. Oryginalny ohel został wysadzony w powietrze przez nazi­stów w czasie II wojny światowej. Obecny grobowiec został odbudowany w 1991 r. Do ohelu cadyków pielgrzymują chasy­dzi Ger z całego świata, głównie z Izraela, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii. Chasydzi przybywają na kirkut przez cały rok, aby pomodlić się przy grobie cadyków oraz złożyć kwitlech – kartki z prośbami do cadyków o wstawiennictwo. Szczególnie licznie chasydzi pielgrzymują na jorcajt, czyli rocznice śmierci poszczególnych ca­dyków.

oprac. dr Piotr Rytko

Ulice Dominikańska i Pijarska

wróć

Nowa Jerozolima, obecna Góra Kalwaria, powstała na wzór Jerozoli­my z czasów Chrystusa. Według koncepcji fundatora miasta bpa Stefana Wierzbowskiego układ urbanistyczny Nowej Je­rozolimy, oparty został na planie krzyża łacińskiego z ramionami stanowiącymi dwie główne ulice: Pijarską i Dominikań­ską, przecinające się pod kątem prostym z ulicą Kalwaryjską i rynkiem. Podstawę krzyża stanowiła Golgota, na której zlokalizowano kościół św. Krzyża oraz ostatnie stacje Drogi Krzyżowej. Z kolei wierzchołek krzyża stanowił kościół i klasztor bernardynów. Centralną oś stanowiła zaś ulica Kalwaryjska, przy której znajdowały się stacje Drogi Krzyżowej, natomiast zakoń­czenia ramion krzyża tworzyły klasztory zakonu dominikanów i pijarów.

Po dominikańskim kościele pw. Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny oraz klasztorze nie ma już żadnego śladu. Budowle te uległy zniszczeniu podczas insurekcji kościuszkowskiej w 1794 r. Resztki klasztoru i świątyni rozebrano i sprzedano. Na tym terenie powstały carskie koszary wojskowe, do dziś zachowały się dwa rosyjskie budynki – koszarowce, które nadają charakter ulicy Dominikańskiej.

Po przeciwnej stronie koszar przy tej samej ulicy znajdował się sklep spożywczy, bardzo popularny w okresie PRL ze względu na dobre zaopatrzenie. Sam budynek wyróżnia się mozaiką na frontowej elewacji. Powstał z inicjatywy Przedsiębiorstwa Robót Kolejowych PRK 15, które wybudowało przy ul. Dominikańskiej osiedle dla swoich pracowników. Na początku lat 70. XX w. PRK 15 zatrudniała 416 osób.

Na lewym krańcu poprzecz­nego ramienia krzyża, na planie którego po­wstała Nowa Jerozolima, utworzono miejsce zwane Betlejem. Tam też w 1675 r. zbudo­wano kościół pw. Narodzenia Pańskiego z klasztorem ojców pijarów. Przy ulicy Pijarskiej w czasach Nowej Jerozolimy znajdowała się kaplica z Drogi Krzyżowej – Dom Heroda. Nie ma po nim już śladu, w XIX w. w tym miejscu wykształciła się dzielnica żydowska.   

oprac. dr Piotr Rytko

Most kolejowy

wróć

Historia mostu kolejowego łączącego Górę Kalwarię z Glinkami sięga okresu międzywojennego. Już wtedy dostrzegano strategiczne znaczenie tego obszaru, dlatego w tym miejscu miał powstać most kolejowy na Wiśle w ramach planowanej do wybudowania nowej linii kolejowej Skierniewice-Łuków (linia S-Ł, potocznie zwana „esełka”). Opracowany został projekt specjalnej ustawy o budowie linii S-Ł, w rezultacie 23 lutego 1939 r. Sejm podjął uchwałę o budowie normalnotorowej linii kolejowej Skierniewice-Łuków. Rozpoczęto prace przygotowawcze związane z budową nowej linii, jednak zostały one przerwane przez wybuch II wojny światowej. 

Dopiero w listopadzie 1949 r. powrócono do budowy mostu, czyli najważniejszego obiektu w ramach linii S-Ł. Opierano się na przedwojennym projekcie przęseł mostu na Bugu w Mierzwicach Kolonii i dokumentacji sporządzonej w Hucie Królewskiej w Chorzowie w 1933 r. W pracach projektowych wykorzystano także schemat mostu kolejowego na Wiśle pod Sandomierzem. Most w Górze Kalwarii został zaprojektowany jako dwutorowy, dlatego też w trakcie prac zostały przygotowane wszystkie przyczółki i filary do posadowienia przęseł i drugiego toru. Budową kierował inż. Tadeusz Ciszewski, doświadczony mostowiec, dzięki któremu budowa mostu przebiegała niezwykle sprawnie. Głównym projektantem kesonów pod filarami był J. Starzyński. Natomiast w projektowanie filarów zaangażowany był inż. Jerzy Tietiajew, późniejszy budowniczy zapory w Solinie na rzece San. 

W 1951 r. na zbudowanych filarach ustawiono konstrukcję stalową, most osiągnął długość 620,8 m i szerokość 4,8 m. Składa się on łącznie z ośmiu przęseł, w tym dwóch mniejszych żelbetowych przy skrajnych przyczółkach. Linię oficjalnie przekazano do eksploatacji 1 października 1954 r., kiedy pierwszy pociąg specjalny przejechał z Pilawy do Skierniewic.

Most kolejowy w Górze Kalwarii jest gwiazdorem filmowym. Konstrukcja położona malowniczo nad Wisłą jest niezwykle fotogeniczna. Dzięki tym walorom most dosyć często „gra” w filmach wojennych. Kręcono na nim m.in. film „Jutro idziemy do kina” w reżyserii Michała Kwiecińskiego ze słynną sceną skoku trzech bohaterów z mostu do Wisły (2007 r.), „Katyń” w reżyserii Andrzeja Wajdy (2007 r.), „Persona non grata”(2015 r.), „Najdłuższa wojna nowoczesnej Europy” (1981 r.). 

oprac. dr Piotr Rytko

  • Koordynacja projektu: Monika Zacharkiewicz, Katarzyna Rosa, Justyna Kamińska
  • Opracowanie opisów do zdjęć: dr Piotr Rytko
  • Nagrania audio: Piotr Wąsik
  • Koncepcja artystyczna układu zdjęć: Joanna Szewczyk
  • Projekty graficzne: Olga Łaska